Czym jest szlachetność?

Czym jest szlachetność, Bracie mój miły,
jest to pytanie bardzo poważne,
jak ją odróżnić od czczej gadaniny,
gdzie ją odnaleźć, na jakim kanale?

Czy jest jak kryształ, co światła promienie
w sobie zawiera, przekazuje wiernie,
którego budowa jest wszystkim znana,
jest bardzo ścisła i poukładana?

Czy jest jak trunek dobrze dobrany,
przechowywany na świetne okazje,
która świętować dobrze potrafi,
humor podnosi, żartuje figlarnie?

Czy jak borowik, co od innych grzybów,
tym się odróżnia, że pień ma mocny,
co rośnie spokojnie w swym czystym lesie
i służy ludziom swym smakiem wybornym?

Czy jak przyprawa, co na początku
wydać się może gorzka i cierpka,
lecz później da poznać smak swój głęboki
i skutki dobre na naszym żołądku?

Czy jest jak pszczółki, co brzęczą w ulu,
jak te, co karmią, sprzątają, wartują,
nie wiedzieć czemu tak ciężko pracują,
dla łyżki miodu łąki penetrują?

Czy jest jak flaming wdzięczny, różowy,
co jajo z żoną wysiadać gotowy,
co przy wykluciu czuwa serdecznie,
a później dba i broni zaciekle?

Czy jest jak piesek zwykły, domowy,
co nasze resztki zjada ze stołu,
na jedno pana wezwanie do nogi,
pędzi radośnie z ogonem wzniesionym?

Czy jest jak orzeł, co lata wysoko,
swym bystrym wzrokiem przemierza pagórki,
który nie boi się niczego wokół,
nikogo nie prosi, by poprawił piórka?

Czy jest jak lew, dumny, dostojny,
odwagi pełen, gotowy do wojny,
i choć dzień cały śpi dla wygody,
podejść do niego nikt nie jest gotowy?

Następna jest wola, co kocha wszystko,
co rozum podaje nauką bystrą.
I choć jest czasem jej to przykre,
nie pragnie więcej niż z prawdy wyniknie.
Następnie wszystkie wytęża muskuły,
by cel osiągnąć iść dalej do góry.

Kolejne uczucia, co jak dzikie zwierzę,
są wychowane w walce i ofierze.
I choć starają się złapać ster woli,
szlachetny człowiek działa powoli.
Wie dobrze, kiedy trzymać je w ryzach,
a kiedy biec z nimi po górach, dolinach.

Ostatnie są zmysły, co ciągną ciało,
proszą je cicho, by się nie wysilało,
by swoim żądzom uległo śmiało.
Je trzeba całkiem umartwić, być zdolnym
obierać to, co prawdziwym dobrem.

Czy zgodzisz się na to Czytelniku drogi,
że szlachetność wynika z owej harmonii?
Pocieszyło by Cię w tym może,
że jest każdemu osiągalna w drodze,
że nie musimy przed nią się srożyć,
jak gdyby była pradawnym potworem,
i że możemy każdego dnia trochę,
do niej się zbliżyć walecznie, spokojnie.

Lecz owa szlachetność jest tylko pogańska,
nas, dzieci Bożych, wcale nie warta.
Nas odkupiła Święta Krew Pańska!
Idźmy więc dalej gdzie przestrzeń otwarta.

Miejmy przed sobą trzy imiona święte,
co tworzą Świętej Rodziny koło,
do pójścia w ich ślady czujmy zachętę,
znaków ich dobra szukajmy wokoło.

Najświętszy Sakrament czcijmy nad życie,
w Nim wszelka cnota wzrasta znakomicie,
w Nim ukojenie pośród życia trudów,
On naszym słońcem, największym z cudów.

Najświętszej Matce oddajmy swe serce,
jest to Testament z nieba nam dany,
widzieć w Niej zawsze bezpieczną ucieczkę,
bo wstawia się zawsze cała za nami.
Cieszyć się co dzień, że Niepokalana,
to nasza piękna, wspaniała Mama.

Szlachetna paczka, to taka co drugim
podarek daje, wspiera na duchu,
i choć nie zna ich życia historii,
daje najlepsze, co przyjdzie do głowy.

Szlachetne serce zasady zna piękne,
lecz się w nich całkiem zamknąć nie zdoła,
gdy widzi słabość, albo ludzką nędzę
potrafi ułożyć ustrój od nowa.

Szlachetny człowiek, wie że nie zaginie,
dlatego nie martwią go ludzkie opinie,
dlatego o cnoty stara się pilnie,
pieniędzy nie szuka, wie, że to przeminie.

Szlachetny druh do przyjaźni nie zmusza,
bo przyjaźń jego od wyższego źródła.
A Ty szanowny kolego odpowiedz,
czy chcesz być szlachetnym w swej życiowej
drodze?

Spytałem o to kolegę smutnego,
życiem poważnie doświadczonego.
Powiedział:
“Każdy sam musi odpowiedzieć sobie,
dla mnie to znaczy być człowiekiem.
Dziś człek już gorszy jest niż zwierzę.”

Inny z kolei powiedział wierszem:
“Szlachetność może przybrać różne formy,
może uśmiechem, prośbą i groźbą,
a czasem nawet zerwanym więzom,
lecz zawsze pragnie podnieść do góry,
do ideału, któremu sam wtóry.”

I też innego druha, co ciężko
w pocie pracuję, bez chwili wytchnienia.
Uśmiechnął się serdecznie i dodał szczerze:
“Mógłbym powiedzieć, lecz jest to trudne.
Nie mamy czasu na to tak wiele.”

Ja jednak sądzę, że sprawa jest prosta,
ona wynika z pewnej harmonii,
której nas uczy dawna filozofia,
jest ona niczym tęga budowla,
to piramida władz naszych, ludzkich.

Gdzie pierwszy jest rozum, co szuka prawdy,
nic nie odrzuca, bez zwykłej rozwagi,
ocenia rzeczy według ich zasady,
nie znaczy, że zawsze jest pełen powagi.

Niechaj nas osąd ludzki nie trwoży,
badajmy wiarą, jaki zamysł Boży,
co wszystko ustawił według porządku,
według ważności, gdzie Miłość pośrodku.

Poznajmy Świętych gwardię nieprzebraną,
Aniołów chóry, tron z naszą Panią.
Wsłuchajmy się w czystych duchów melodię,
przyjaźń zawrzyjmy z naszym patronem.

Trwajmy też wiernie w naszym Kościele,
który naucza przez wieki niezmiennie,
który nam daje Święte Sakramenty,
przez co nas zbawia, otwiera firmamenty.

Drogi Czytelniku gratuluję Ci siły,
jeżeli wytrwałeś, aż do tej chwili.
Posłuchaj Bracie tej prośby ostatniej,
by być szlachetnym ż y j z w i a r y właśnie!
Sam Bóg obiecał nam to tym zdaniem,
że Jemu służyć jest królowaniem.1

Ukończony 3 października 2021, w św. Świętej Tereski od
Dzieciątka Jezus

1 Po komunia Mszy o pokój, zobacz także Rzym. 1.17
“sprawiedliwy z wiary żyje”
.