Boję się Krzyża

Boję się Krzyża, Tato kochany,
boję pamiętać, patrzeć na Rany,
które są dla mnie siłą otwarte
i w światło spojrzeć niczym nie przebrane,
wyższego zaś życia odebrać kartę.

Pędzę przez życie stawiając pozory,
przed swoim wzrokiem by czuć się dobrze,
są jednak wokół mnie żywe osoby,
które mi podziw wzbudzają nad krzyżem,
z obrazka patrzy czysta Anneliese.*

Bo są tak piękne, że strach mi zdejmują,
dają mi życia oddechu chwilę,
ich cichy ból przed światem skrywany,
jaśnieje niczym sam Zmartwychwstały
i jakaś radość przenika oblicze.

Które jest jednak pełne prostoty,
wskazując na to, że droga jest jedna,
nie boją się wzgardy, sądów o ciemnoty,
bo przecież mają światło od krzyża.
A moja droga tak kręta, zawiła.

Wszak daj mi Tato uśmiech prawdziwy,
który już więcej nie chce udawać,
lecz pragnie jedynie przysłonić te blizny,
które od Krzyża daj mi dostawać,
niech wstąpi słońce nad strachu mogiły!


26 października 2022, wieczór, w liturgiczne święto św. Szymona i Judy Tadeusza, Apostołów
*o cierpieniu, które Anneliese Michel dobrowolnie przyjęła, aby ratować dusze bliźnich opowiada
reportaż: https://www.youtube.com/watch?v=AN3HvPLVruw